W Szczecinie 17 grudnia w proteście przeciwko polityce władz po raz pierwszy w powojennej historii na ulice wyszły tak wielkie rzesze ludzi. Udali się oni pod gmach Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Nikt z władz nie chciał jednak rozmawiać z protestującymi. Kiedy pojawiła się groźba, że tłum wedrze się do budynku, padły pierwsze strzały.tym dniu zginęło 13 osób. Nazajutrz robotnicy już nie wyszli na ulice.
7 grudnia 1970 roku w Warszawie kanclerz RFN Willy Brandt i premier PRL Józef Cyrankiewicz podpisali układ o normalizacji stosunków polsko-niemieckich i uznaniu zachodniej granicy Polski. Teraz mogły ją uznać także Watykan, USA i inne państwa. Temu wielkiemu sukcesowi w sferze stosunków międzynarodowych towarzyszył pogłębiający się kryzys gospodarczy. Dla poprawienia sytuacji ekonomicznej władze zdecydowały się wprowadzić podwyżkę cen. Została ona ogłoszona 12 grudnia. 14 grudnia przeciwko tej decyzji zaprotestowali robotnicy w Gdańsku. Za nimi poszli inni.
Szesnaście osób zabitych, ponad setka rannych, z czego wielu zostało kalekami do końca życia. Ponad sześciuset zatrzymanych, w tym prawie połowę stanowili nieletni, których zrozpaczeni rodzice szukali czasem po szczecińskich komisariatach i szpitalach przez kilka dni. Przerażeni i upokorzeni ludzie.
Szczeciński Grudzień ‘70. To nie jest rocznica, którą łatwo obchodzić, bo to rocznica klęski. To nieprawda, co mówią niektórzy, że wolimy celebrować klęski, po prostu przez lata był to jedyny sposób obrony przed oficjalną niepamięcią. Jednak teraz sztywne powtarzanie identycznego ceremoniału co rok, może zbanalizować dramat, uczynić nawet największą tragedię niezrozumiałą i obcą.
Plan obchodów 40 rocznicy wydarzeń grudniowych - 17 grudzień
10:30 - rozpoczęcie uroczystości pod pomnikiem Ofiar Grudnia „Anioł Wolności” pl. Solidarności (przemowy, modlitwa, złożenie kwiatów przez 5-7 delegacji. Pozostałe delegacje składają kwiaty pod bramą Stoczni ),
11:00 - uroczysty przemarsz z pl. Solidarności na pl. Ofiar Grudnia 1970 r.
12:00 - uroczystości pod tablicą „Pamięci poległych w grudniu 1970” pl. Ofiar Grudnia 1970 r. (brama główna Stoczni Szczecińskiej), przemówienia, modlitwa na Anioł Pański, złożenie kwiatów, pokłon sztandarów.
Plan obchodów 40 rocznicy wydarzeń grudniowych - 18 grudzień
10:00 - odsłonięcie tablic upamiętniających ofiary Grudnia ’70 na Cmentarzu Centralnym, druga brama, modlitwa i poświęcenie, otwarcie wystawy „Nieznany szczeciński Grudzień 70” hall przed Salą Bogusława Zamek Książąt Pomorski
12:00 - uroczysta gala, wręczenie honorowych odznaczeń (Sala Bogusława Zamek Książąt Pomorskich), powitanie zaproszonych gości, przemówienie Ministra Sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego, przemówienia okolicznościowe , wręczenie odznaczeń resortowych z Wymiaru Sprawiedliwości , wystąpienie przedstawiciela odznaczonych, „Symfonia Szesnastu” Piotr Klimka, przemówienie Marcina Stefaniaka dyr. IPN/ Oddział w Szczecinie, wręczenie Honorowych Odznak Gryfa Zachodniopomorskiego, wystąpienie przedstawiciela odznaczonych
14:00 - panel dyskusyjny cz. I Wydarzenia Grudnia 1970 r. (organizator IPN O/Szczecin) , panel dyskusyjny cz. II Wydarzenia Grudnia 1970 r.
Grudzień ‘70 – 40 lat później
Agnieszka Kuchcińska-Kurcz
17 grudnia o godz. 13.30 rozpocznie się bitwa na ul. Dubois – przypominająca starcie robotników z MO i ZOMO - jeden z epizodów szczecińskiego Grudnia 70.
Starcie na Dubois było wstępem do tego, co stało się w Szczecinie kilka godzin później. O tym, co się wówczas zdarzyło opowiadają m. in. świadkowie w książce J. Eislera i P. Sasanki „Grudzień 70 – pamiętamy”.
Według ich relacji tłum, który wyszedł ze Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego skandował hasła: „Żądamy obniżki cen!”, „Szczecin z Gdańskiem!”, Chleba dla naszych dzieci!”, „Suche bułki dla Gomułki!”. Na niesionych transparentach wypisano hasła: „My nie chuliganie, my ludzie pracy!”, „Niech żyje strajk”. Demonstranci śpiewali „Międzynarodówkę”, „Boże coś Polskę”, hymn narodowy, „Rotę” i „Marsz Gwardii Ludowej”. Ludzie wiedzieli już, że w różnych punktach miasta milicja rozproszyła mniej liczne pochody. Tym razem przygotowali się lepiej. Szli uzbrojeni w łomy, młoty, kilofy, klucze francuskie, mutry, pocięte kawałki grubego kabla. Po drodze wyrywali też kostkę brukową z torowiska i zabierali ze sobą. Świadkowie mówią, że na przedzie szły kobiety, które wzięły się pod ręce. Większość demonstrantów była w roboczych kombinezonach i kaskach.